WRACAM

Hej wszystkim. Jest 2:44 a ja kręcę się w łóżku z zamiarem zaśnięcia….z zamiarem. Piszę do Was po tak długiej przerwie, bo uważam, że należy się jakieś słowo wyjaśnienia za to, że zniknęłam stąd bez jakiejkolwiek informacji. Mogłabym wciskać Wam kit, że nie miałam czasu na bloga, może było go trochę mniej ale czas zawsze jest, to tylko my nie potrafimy nim umiejętnie dysponować. Prawda jest taka, że potrzebowałam tego, potrzebowałam miesięcznej przerwy po tych prawie 3 latach spędzonych tutaj. Jeśli mnie śledzicie to wiecie, że przerzuciłam się na inne portale społecznościowe w tym głównie chodzi mi o Youtube. Kiedyś myślałam, że to kompletnie nie dla mnie ale im dłużej nagrywać, im bardziej się w to wszystko wkręcam, tym bardziej staje się to moją kolejną pasją której z całego serduszka pragnę się poświęcić. Ze mną jest tak, że bardzo lubię zmiany, kiedy już przyzwyczajam się do czegoś, coś staję się można powiedzieć rutyną, przestaje mnie cieszyć i idzie w zapomnienie. Bloga w te otchłań nie chciałam strącać, dlatego poczekałam aż zatęsknię i znowu zacznie mnie to na maksa fascynować jak na początku. Można powiedzieć, że miałam swego rodzaju kryzys z którym wewnętrznie musiałam się uporać. Powoli chcę wszystko ukierunkować na właściwy tor więc dajcie mi jeszcze troszkę czasu ale wracam i wracam myślę, że na stałe, przerwa dobrze mi zrobiła.. zainspirowałam się chyba w każdej możliwej sferze, robię teraz to co kocham, jestem szczęśliwa, podejmuję ostatnio same świetne decyzję. Mam nowe pomysły, kupiłam nowiutki kalendarz hahah, to chyba najważniejsza rzecz!
Szczerze powiedziawszy chciałam napisac ten post już jakiś czas temu, ale jakos nie mogłam się do tego zabrać, tkwiło we mnie takie uczucie strachu, nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi. Czułam, że chce, jednak coś mnie powstrzymywało. Jakbym nie była gotowa, jakby moje oczekiwania względem samej siebie były zbyt wysokie i wycofałam się w strachu przed tym, że nie podołam. Jestem okropną perfekcjonistką i najbardziej krytyczną wobec siebie osobą jaką pewnie kiedykolwiek poznacie. Czasem męczę się sama ze sobą kiedy po raz setny od piętnastu minut staram się ustawić doniczkę z kwiatkiem pod dobrym kątem aby z każdej strony osoby patrzącej wyglądała idealnie, albo gdy codziennie ustawiam te same gazety lub przesuwam wieszaki by między każdym była ta sama odległość mimo, że od wczorajszego przesuwania nie ruszyły się z miejsca. Nie potrafię robić rzeczy na „odwal się” i chociaż nigdy nie jestem zadowolona z tego co zrobię…przynajmniej się staram.
Blogerki zawsze zwalają winę za swoją niesystematyczność na coś lub kogoś. Przejmę honory i przyznam się, że łatwiej siąść przed kamerą i opowiedzieć co ma się na myśli, wystarczam wtedy sobie sama, nie potrzebuje pomocnika, która stanie ze mną na mrozie i porobi kilka fotek. Jednak to od tej stronki przecież zaczynałam, gdyby nie ona, pewnie nie miałabym tych 40 tysięcy subskrybentów, gdyby nie ona pewnie dalej byłabym sobą sprzed 4 lat, a nie chcę już nigdy taka być. Na przestrzeni ostatnich lat naprawdę bardzo się zmieniłam, to między innymi Wy mnie zmieniliście, dziękuję, przepraszam i wracam.

Follow:

31 Comments

  1. Styczeń 8, 2017 / 4:01 pm

    Lila jak super że wróciłaś, przerwy są nam potrzebne aby naładować baterie aby mieć energię do życia. Świetna notka, bardzo spodobało mi się połączenie tej sukienki z bluzą która jest prześwietna! 🙂
    MÓJ BLOG-KLIK

  2. Styczeń 8, 2017 / 3:21 pm

    ślicznie wyglądasz, jak zawsze!
    każdy potrzebuje czasem przerwy, wiem co czujesz bo też jestem perfekcjonistką, nie umiem nic zrobić na odwal się a sprawy blogowe to już w ogóle muszę być zawsze idealnie 🙂
    http://karik-karik.blogspot.com/

  3. Styczeń 6, 2017 / 10:25 pm

    Nie masz pojęcia jak się cieszę, że wracasz. Tak tęskniłam za twoimi postami ze stylizacjami. Nie mogę się doczekać kolejnych postów 😉

    luska-everywhere

  4. Styczeń 6, 2017 / 6:51 pm

    Uwielbiam Ciebie, Twoje zaangażowanie i zapasjonowanie. Chłonę wszystko co udostępniasz jak gąbka, cieszę się na każde zdjęcie, wpis, filmik. W końcu znalazła się osoba, której widać, że bardzo zależy i robi to co kocha, zwłaszcza, że z dnia na dzien jest jeszcze bardziej zachwycająca. Jesteś dla mnie ogromną inspiracją.
    Pozdrawiam <3

  5. Styczeń 6, 2017 / 3:32 pm

    To wspaniała wiadomość, że jednak wracasz! Czekam z niecierpliwością na więcej postów i ogromne dawki zdjęć z Twoimi stylizacjami 😉

    paczix.blogspot.com

  6. Styczeń 6, 2017 / 3:10 pm

    Takie przerwy w blogowaniu dobrze robią 🙂
    olaablogg.blogspot.com

  7. Styczeń 4, 2017 / 4:13 pm

    Bardzo cieszę się ze wracasz 🙂 brakuje mi twoich bardzo inspirujących stylizacji oraz różnych opinii: )
    pooositivee.blogspot.com

  8. Anonymous
    Styczeń 3, 2017 / 7:32 pm

    Czekałam na ten powrót i się bardzo cieszę! Najlepsza!💕

  9. Anonymous
    Styczeń 3, 2017 / 7:32 pm

    Czekałam na ten powrót i się bardzo cieszę! Najlepsza!💕

  10. Styczeń 3, 2017 / 6:34 pm

    Lila,zapewniam Cię, gdyby tak wszystkie blogerki w blogosferze były jak Ty (pod względem tego co obiecują,a co robią) ,to wtedy ich posty nie byłyby tak sztuczne, bo gdy Ty mówisz,że wracasz to znaczy,że wracasz,nie tłumaczysz się z nieobecności zwalając na coś, nie skarżysz się na to,ile tworzenie posta/filmiku zajmuje Ci czasu,a nie oszukujmy się- zajmuje mnóstwo pracy,wysiłku oraz oczywiście wielu pomysłów.Twoje posty są niezwykle motywujące,dlatego też cieszę się,że będą pojawiać się znowu na blogu,ale nie rób nic na siłę,bo męczenie się naprawdę nie ma sensu (pewnie to wiesz)). Czasem lepiej zrobić sobie dłuższą przerwę,a potem wrócić,a nie pisać byle tylko napisać,bo wtedy i Ty będziesz się męczyła i sami czytelnicy.Po prostu niech niesie Ci to zawsze przyjemność ! Ps.Twoje vlogmasy z Krystianem były cudowne!!!♥

  11. Styczeń 3, 2017 / 3:43 pm

    Jak fajnie, że znów tu jesteś! Szczęśliwego nowego roku i powodzenia w spełnianiu marzeń! 🙂
    Mój blog 🙂

  12. Styczeń 3, 2017 / 2:23 pm

    Najważniejsze że wracasz, że nadal chce Ci się i że ta pasja do blogowania nie ucichła, tylko pewnie wróci z podwójną siłą 🙂
    Pozdrawiam cieplutko
    Zapraszam na mój blog 🙂

  13. Styczeń 3, 2017 / 1:09 pm

    Wiesz, tak szczerze to ja np. nie trafiłam tu przez Twojego bloga, tylko przez Twoje vlogmasy 🙂 Obserwuję Cię na instagramie jakoś od lata bo gdzieś usłyszałam stwierdzenie "chyba tylko Lila Janowska wygląda dobrze w białym eyelinerze" i powiem Ci tak mnie ten biały eyeliner zaciekawił że wygooglowałam, znalazłam Twoje zdjęcia i stwierdziłam, że masz bardzo nietypową urodę, która mnie zaciekawiła, ale muszę przyznać, że to tyle. Oglądając Twoje zdjęcia odnosiłam wrażenie, że jesteś kolejną chłodną i zadufaną w sobie dziewczyną (Twój słodki i uroczy typ urody odrobinę łagodził to odczucie 😀 ) a potem zaczęłam oglądać Twojego youtuba i tak jak np mój narzeczony potrafi spędzić godziny na oglądaniu youtuberów tak ja jakoś nigdy za tym nie przepadałam, a jak zaczęłam oglądać Twoje filmiki to tylko czekałam na kolejne, zaczęło się od recenzji kosmetyków, a potem jak zaczęłąm oglądać vlogmasy, to nie mogłam się od nich oderwać. Z perspektywy jak na to patrze i wiem, że nie tylko ja to tak widze bo czytałam sporo komentarzy, wydaje mi się że zyskałaś na tej przerwie. Dałaś się poznać, pokazywanie swojej codzienności, w całosći, a nie tylko wyrywka idealnie uprzątniętego kadru, z nałożonym filtrem z instagrama. Dla mnie osobiście dzięki temu stałaś się no cóż bardziej ludzka, bardziej żywa i szczerze mówiąc w tej chwili mogę śmiało przyznać, że jesteś jedną z lepszych polskich blogerek, vlogerek, szafiarek czy jak to jeszcze inaczej można nazwać. Rozpisałam się, ale pomyślałam, że może taka obiektywna szczera wiadomość dobrze Ci zrobi, a i zapomniałabym szukając vlogmasów natrafiłam na filmik jak śpiewasz i tu kolejne wow, świetny masz głos. Dobra ja już zmierzam ku koncowi bo tu zaraz rozprawka będzie. Życze Ci żeby ten 2017 był jeszcze lepszy, żeby udało Ci się zrobić wszystko co sobie zaplanujesz każdego dnia, żeby zawsze było tych spraw wystarczająco dużo żebyś miała motywacje i samozapał no i coż no oby tak dalej 🙂
    A co do wieszaków i ogólnego perfekcjonizmu, rozumiem Cię bo i mnie to prześladuje, to poczucie, że jak nie jestes w tej chwili w stanie zrobić czegoś na 110% to lepiej nie robic tego wcale bo nie bedzie to doskonałe. Co roku jak ustawiam talerze na wigilie czy inną uroczystość to w domu sobie żartują, że jak tylko ktoś przestawi talerz tak, że wzorki bedą pod innym kątem to zaraz przylecę z zapaloną lampeczką, a jak wieszak bedzie wisiał tym haczykiem w inna stronę niż inne to bedzie to pierwsza rzecz, którą zauważę otwierając szafę, ale mimo tego, że się z tego podśmiewują to równie często słyszę, że jak coś ma byc zrobione dobrze to lepiej polecić to mi. Taki perfekcjonizm jest męczący, ale prowadzi nas ciągle do tego byśmy byli lepsi 🙂

  14. Styczeń 3, 2017 / 7:28 am

    takie przerwy bardzo dobrze robią 🙂

  15. Styczeń 2, 2017 / 9:31 pm

    Great !

  16. Styczeń 2, 2017 / 7:45 pm

    Dobrze, że wróciłaś. Uwielbiam Twoje filmiki, ale i tak największą frajdę sprawia mi przeglądanie Twoich zdjęć ze stylizacjami (które swoją drogą są REWELACYJNE).

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! 😉

  17. Styczeń 2, 2017 / 1:49 pm

    Mimo, że przecież na bloggerze pojawiają się nowe wpisy osób które obserwuję to jednak mimo to wchodziłam na twojego bloga, żeby upewnić się czy aby nic nie dodałaś.
    Oglądałam każdy vlogmas i przysięgam-było mi bardzo przykro, że więcej nie będzie. (mam nadzieję, że wrócisz na snapa i codziennie będzie coś do oglądania)

    Perfkecjonizm jest dobry do czasu, jednak myślę że właśnie za to wszyscy cię polubiliśmy, ba! POKOCHALIŚMY-za to, że tutaj wszystko jest idealne-od zdjęć po tekst. Bardzo się cieszę, że wróciłaś.

    Bardzo chciałabym cię kiedyś poznać <3

    blog-klik

  18. Styczeń 2, 2017 / 1:07 pm

    Bardzo fajnie, że wracasz. Każdy potrzebuje czasem takiej małej przerwy, żeby zatęsknić i wrócić na nowo ze zdwojoną siłą. Ja również bardzo lubię zmiany i nie popadam w rutynę, a zawsze coś tam sobie zmieniam. A przesuwanie wieszaków na równe odległości i ustawianie wszystkiego pod 'idealnym' kątem – hmm skąd ja to znam? ;P

    Mój blog – HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*

  19. Styczeń 2, 2017 / 9:21 am

    Super, że wróciłaś Lila! ❤ Mimo, że stale oglądam Cię na YouTubie to i tak brakowało mi tych wpisów na blogu. Ja również niedawno wróciłam po dłuższej przerwie na bloga i działam!
    Buziaki
    victooriamadeleine.blogspot.com

  20. Styczeń 1, 2017 / 11:25 pm

    Cudowna stylizacja! Też miałam "małą" przerwę w prowadzeniu bloga, ale wróciłam. Bardzo lubię oglądać cię na youtubie i trzymam kciuki, przy okazji czekając na kolejne posty!
    http://hello-alexa.blogspot.com

  21. Styczeń 1, 2017 / 11:14 pm

    Super! Każdemu przyda się reset Cudownie wyglądasz. Szczęsliwego Nowego Roku 🙂
    rilseee.blogspot.com

  22. Styczeń 1, 2017 / 10:53 pm

    Świetna wiadomość! Czekałam na twój powrót chociaż namiętnie oglądałam twoje vlogmasy i inne filmiki na youtube podczas twojej nieobecności tutaj. Przerwa czasami dobrze robi, a pamiętaj ze jeżeli masz poczucie ze robisz coś w związku z blogiem na siłę, to znaczy ze robisz to trochę wbrew sobie i nie sprawia ci to przyjemności a przecież po to bloga zalozylas, żeby SPRAWIAL CI PRZYJEMNOSC i był odskocznią. Nie poddawaj się a ja trzymam kciuki! ��
    Kasia z bloga http://www.mowmikasia.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.